Your browser (Internet Explorer 6) is out of date. It has known security flaws and may not display all features of this and other websites. Learn how to update your browser.
X
foto

„Prawo” jesieni

Jesień – bodajże częściej od wiosny – ma szczęście być przez wielu uwieczniana jako sam podmiot obrazka. Chociaż powtarzalność motywów na tych fotkach pełnych nostalgii, i cichej nadziei, może nużyć, a przynajmniej często nie zaskakuje. Wpierw bursztyn pełen słońca, potem mozaika złotych liści (to w wariancie idealnym), jeszcze potem jakaś alejka parkowa, jakaś uliczka… Mimo tego pielgrzymi na tym łez padole tę jesień cykają, cykają i cykają. I taka się w głowie roi symetria, że z tą szlachetną porą roku jest jak z szukaniem Pana Boga. Każdy ma prawo do swej własnej pobożności, każdy ma prawo do swej własnej jesieni. (Na zdjęciach od góry: „Dwie Wieże Żoliborskie”, Starówka Warszawska, fot AO jesień 2013; w razie potrzeby kliknij na zdjęcie, aby powiększyć).

DSC02164.jpg

DSC02176.jpg

foto

Balanga po katolicku…

Niedawno na Bielanach, przy ul. Dewajtis, katolicy zrobili swoją „balangę” na „Dzień św. Franciszka i Lasu Bielańskiego” . Było wiele różnorakich atrakcji, rzekłbym od sasa do lasa. Były świątki, choć nie w piątki, sery, mohery, a nawet znalazła się i pańska skórka. W pewnym momencie zobaczyłem bawiące się dzieci. One i katolicyzm…? Serce zabiło ze strachu, adrenalina wystrzeliła w ciało, a oczy wyobraźni poczęły szukać pe…pe…pe…peryskopu. Nie znalazły; uff! Były tylko pełne rzeczywistości świątki, sery, mohery, pańska skórka, kołacze i…słońce ogarniające ludzi totalnie; jak Bóg (fot październik 2013 AO; w razie potrzeby kliknij na zdjęcie, by powiększyć).

AO_2012_00022-2.jpg

AO_2012_00025-2.jpg

AO_2012_00031-2.jpg

AO_2012_00020-2.jpg

AO_2012_00012-2.jpg

AO_2012_00004-2.jpg

AO_2012_00017-2.jpg

foto

Poza Kraków…

Jeżeli słynna fraza prezydenta JFK głosi: ?Ich bin ein Berliner?, to niejako symetrycznie rzecz ujmując, i nie mając ambicji być jakimkolwiek prezydentem, mógłbym rzec po polsku: jestem krakowianinem; po dwuletnich, weekendowych, a regularnych, obserwacjach tego miasta i jego mieszkańców. W Krakowie średnia międzyludzkiej życzliwości i normalności wydaje sie wyższa ? i to zauważalnie ? od tej warszawskiej, co daje człowiekowi rzeczywiście wypocząć. Poza tym dla kato ? ?dewota? to rejon intensywnej ?przyjemności?. Godzina w tę stronę ? lądujesz w Tyńcu, godzina w inną ? lądujesz na Srebrnej Górze, w eremie kamedulskim; niecała godzina w jeszcze innną ? i jesteś w Łagiewnikach (w ?Centrum Bożego Miłosierdzia?). Możesz się poczuć tam trochę jak Frodo, tyle że ty podążasz do Żródła Dobra, nawiedzając kaplicę Wieczystej Adoracji.

Ale wszystko, co dobre, musi się podobno skończyć, dlatego czas zostawić już Kraków… (fot. AO czerwiec 2013; w razie potrzeby kliknij na foto, aby powiększyć).

AO_2012_00003.jpg

foto

Czerwone i czarne

AO_2012_00011.jpg

Chciałem zatytułować to foto „Chwila prawdy”, ale pomyślałem, że jeszcze ktoś się przestraszy i ucieknie sprzed ołtarza. Jednocześnie w ramach jakby „parafialnych ogłoszeń” dodam tylko, że na czas wakacji blog „Poza Matrixem” przechodzi w tryb foto. Taki to jest przywilej skromnego kato-blogera: pisze, kiedy dusza mu zagra i sił starczy. A jak się ćwiczyć w tekstach „pokutnych”, kiedy…”zielony Żoliborz” wzywa non-stop-color? Przyznajmy: kontemplowanie piękna letniej lemoniady trudno oddać słowem, więc „strzel mi fotę miły, no strzel…” (fot AO, Kraków 2013, czerwiec,: aby powiększyć: kliknij na foto)

foto

Zachód słońca w Tyńcu

Niektórzy powiadają, że są miejsca, gdzie bardziej lub mniej „się czuje” Boga. Tak na przykład – dowodzą – w Moskwie o wiele mniej „się czuje” Boga niż w Warszawie, w niej mniej niż w Krakowie, a w nim mniej niż w Łagiewnikach. Z tymi ostatnimi w ?zawody? może stawać chyba Tyniec, gdzie słońca zachód staraliśmy się uchwycić. Ostatnio kolega Kryfman, który rozkokosił się nam po świecie, chwalił sobie smak truskawek z Milanówka w polewie lodowej, choć przecież żadne truskawki, które skosztuje się w Milanówku, nie mogą się równać z Tyńcem o zachodzie słońca. Przypominamy, że w zanadrzu mamy więcej foto-relacji z Tyńca jeszcze przed sobą…

AO_2012_00041.jpg

(Tyniec, czerwiec 2013,fot. AO; w razie potrzeby kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

foto

Krakowski przebłysk „katolicki”

AO_2012_00006-2.jpg

(Bazylika św. Franciszka w Krakowie; fot AO czerwiec 2013; aby powiększyć kliknij na zdjęcie)

foto

Przed globalną Adoracją…

Tak zatem dzisiaj coś na kształt godziny „W” w Katolandzie – globalna Adoracja Najświętszego Sakramentu w łączności z Ojcem Świętym, Franciszkiem, o godz. 17.00.  Małe foto-intro do tego wydarzenia, ze Mszy św. o uzdrowienie u dominikanów na warszawskim Służewiu. Może nie bywa tam tak cicho, jak to lubimy „Poza Matrixem”, ale szczerze wszystkim polecamy to wydarzenie, co trzecią niedzielę miesiąca, o godzinie 14.00 (więcej informacji: szukaj na stronach klasztoru w razie czego).

AO_2012_00008.jpg

(fot. AO, 2013, w razie czego kliknij na foto, aby powiększyć)

foto

?Przeminęło z wiatrem…?

Biorąc pod uwagę nadchodzące temperatury, pomyślałem przez chwilę nieco złośliwie: jeszcze zatęsknicie za szczyptą zimy… kolego Kryfman także i Wy (wiślany brzeg krakowski; zima 2012; foto AO, aby powiększyć kliknij).

 

DSC01553.jpg

foto

?Bogurodzica? ? 2013: epilog

Niezależnie od tego, czy ludzie śpiewali ?Bogurodzico?, czy śpiewają: ?Matko, która nas znasz…?, to jednak prosili i proszą… Przez tę zależność potwierdzają swą słabość, w nas jakoś ciągle obecną, która jednak w jakimś sensie jest też ?błogosławiona?, bo daje wiarę w Moc nie z tej ziemi. Zanosić błagania poza siebie, poza ludzi nam dostępnych, mimo tylu szyfrów niewiary, w jakich więzi nas współczesny – szczególnie zachodni –  świat. To wydaje się dziś cudem prawdziwym. ?Proszę, więc jestem? – chciałoby się powiedzieć. I czasem prośby się rzeczywiście spełniają, według scenariuszy, które trudno pojąć chłodnym okiem (w razie potrzeby kliknij foto, aby powiększyć).

AO_2012_00006-6.jpg

foto

„Okna życia”

AO_2012_00039-2.jpg

Czasem niektóre „dzieła” domagają się odrębnego potraktowania, z jak najbardziej oszczędnym komentarzem, więc wspomnę tylko, że dłuższa foto-relacja z Tyńca za dnia, z klasztoru benedyktynów, jeszcze wciąż przed nami… (w razie potrzeby kliknij foto, aby powiększyć).