Your browser (Internet Explorer 6) is out of date. It has known security flaws and may not display all features of this and other websites. Learn how to update your browser.
X

Posts tagged ‘„człowiek wewnętrzny”’

Post

Po godzinie „W” – o „człowieku wewnętrznym”

Wstałem nie tak rano w niedzielę, radio puściłem sobie i kawę zacząłem przyrządzać. Stoję nad kafetierą, stoję, aż nagle… wyrzuciłem w stronę radia: ?Co to jest!?? Okazało się, że ciśnienie poranne podniosło mi nie, pełne płynu, ?czarne złoto?, a kazanie z Mszy św. niedzielnej; tzn. wpierw usłyszałem te okrągłe, pełne patosu zdania o pracy policji, bo na tej transmitowanej Mszy św. celebrowano właśnie Święto Policji. Zacząłem się przysłuchiwać uważniej, bo chciałem wyłapać wreszcie w słowach kaznodziei jakąś wzmiankę o sprawach Bożych, o Chrystusie, Ewangelii? Udało się, z trudem.

Jestem z rodzicielką w budowanej długo już świątyni, albo raczej w jej podziemiu, gdzie Ołtarz Ofiarny otaczają kręgiem zebrani uczestnicy. Niby to nie powinno dziwić, osiedle pełne młodych małżeństw, więc małe dzieci na Mszach św. nie tylko im dedykowanych, to widok raczej normalny w tamtym rejonie. Ale to, co zobaczyłem ? przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wrzaski, krzyki, płacze; nie tylko tej czwórki maleństw chrzczonych. Wózki, grzechotki, tulenie głosem, ?syknięcia? rodziców, nawet rowerek w ruchu się znalazł. Kapłan z trudem przebija się ze słowami najbardziej świętymi przez tę kakofonię życia. Potem na koniec próbuje całkiem zgrabnie wyjaśnić osobom bez potomstwa stojącym zaistniałą sytuację. Mówi ?teorią? rozproszeń, nieraz nieuniknionych podczas modlitwy, choć niektórzy, szczerze udręczeni tą godziną wrzasku, zdają się z dystansem odnosić do jego spostrzeżeń. Można rzeczywiście wieloma względami ten ?obrazek? usprawiedliwiać, a jednak kołacze się w głowie pytanie: czy tak powinno być, czy powinno być zupełnie inaczej i do tego właśnie należy dążyć? Czy nie o tym wpierw należy wspomina? Reszta to sprawy ?techniczne?.

Kościół Benedyktynek Sakramentek na Nowym Mieście. Skryci przed upałem, w chłodzie klasycystycznej beli, odpoczywamy w cieniu słów kaznodziei o Bogu i Zbawicielu. Po Eucharystii jakaś młoda dziewczyna do młodego chłopaka rzuca krótko, wychodząc z kościoła: ?Jakoś tak się bardzo wyciszyłam??. Wedle statystyk przypisać by ich pewnie należało w tę niedzielę do kategorii ?dominicantes?, tj. uczęszczających do kościoła, ale nie przystępujących do św. Komunii. Zapamiętałem ich, bo stali koło mnie cały czas i ?przepraszałem? ich w drodze do tejże św. Komunii.

Czas na całkiem ?subiektywną?, jak najbardziej ?generalizującą?, puentę w tym dniu pierwszego sierpnia roku 2012. Całkiem zatem usprawiedliwioną w swym patosie. Wydaje się, że dzisiaj tej Ojczyźnie zwanej Polską, i wszystkim ją zamieszkującym ?ludziom dobrej woli?, najbardziej trzeba wpierw, przede wszystkim?. Boga i ciszy. Albo jeszcze krócej: Ciszy. Wszystkie odłamy polskiego katolicyzmu, również ten ?toruński? i ?łagiewnicki?, mają z Nią problemy. I też właśnie krótko po godzinie ?W? odważę się na ?mój? zarzut wobec polskiego katolicyzmu. Wydaję się, że jego największą porażką w tym ostatnim dwudziestoleciu jest to, że nie kojarzy się on ludziom, szczególnie ?młodym?, właśnie z Ciszą. To w niej dopiero może się narodzić ?człowiek wewnętrzny?, o którego dopominał się Jan Paweł II we Włocławku, mówiąc o ks. Popiełuszce. Czyli taki, który zdoła ?ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę?, jak twierdził św. Paweł Apostoł.

Uwidacznia się zatem egzystencjalny ?ciąg logiczny?: Cisza, ?człowiek wewnętrzny?, patriota, obywatel. W tej, nie innej kolejności. Co może niektórych dziwić pierwszego sierpnia 2012 roku.

P.S. Jan Paweł II o „człowieku wewnętrznym” we Włocławku:

http://kspopieluszko.blogspot.com/2010/10/jan-pawe-ii-o-ks-jerzym-3.html