Your browser (Internet Explorer 6) is out of date. It has known security flaws and may not display all features of this and other websites. Learn how to update your browser.
X
Post

Baloniki i samolot

Polaku ??optymisto? drugiego maja. Zanim uniesiesz się do nieba na tych balonikach. Uciekając przed zderzeniem z polskimi szpitalami, sądami, kolejami, drogami. Bo przecież i Ty chodzisz po tej samej, co my ziemi. Zanim przerobisz ten ?mesjanizm i męczeństwo” na słodycz czekolady, a biało-czerwoną na ?radosny? róż. Czemu nie ma się, co dziwić, kiedy ta flaga dla Ciebie tak znaczona ?antysemityzmem”, ?bezsensem powstań” i ?posępnym, smoleńskim ludem”.

Zanim zadekretujesz pałką opinii, siłą instytucji uśmiech i okrzyk, że Polska poczęła się dopiero ?4 czerwca” i stoi sprawiedliwością, sukcesem, a kto ?przeciw?, ten czyni ?rokosz!?. Bo przecież wiemy, że historię piszą silniejsi. Zanim zatkasz uszy, zamkniesz oczy na ludzi, których niszczą ludzie tego państwa i ci, którzy za nimi stoją. Bo przecież mamy ?demokrację?, ?wolne media?, mogą do nich się zgłosić, czyli „jest super, jest super, więc o co ci chodzi??” Tak zatem zanim odlecisz jednak z tej ziemi, z jej historii i losu, w oparach wiary w tego ?orła, co może” wszystko, pomyśl choćby przez chwilę: ten wrak tam ciągle leży? Może uratujesz ?zdrowy rozsądek” przed wystrzeleniem w kosmiczną próżnię. Żaden lot balonikiem różowym, który pęknie jak bańka mydlana przy pierwszym pocie i trudzie, nie wzbudzi wołania, które polski pejzaż przemieni. Raczej już to proste i długie spojrzenie na ten samolot. Spojrzenie, które uwięzi w cichym zobowiązaniu.

10 kwietnia gromadzili się ludzie na Krakowskim Przedmieściu, w krainie już poza ?Trzecią?, ale też i poza ?Czwartą RP?. Mimo bólu, szukając nadziei na to, co nowe i wspólne. Ale Ty tego nie widzisz lub widzieć nie chcesz. Trzeba przyznać, że ?dzielnie? próbowałeś odbić to Krakowskie Przedmieście z rąk „ludu smoleńskiego”, różowym marszem i białym ptakiem. Ale spokojnie, ten krzyż tam stał, stoi i stać będzie. Przez to, że wyrósł w takim dniu ze smoleńskiego drzewa, ludzi połączył, ale też i o niego rozbiły się: kult ?wybierzmy przyszłość i Europę?, moralna nieprzejrzystość tych ostatnich dwudziestu lat. Wywiedzione z niej niesprawiedliwość i prawdy ?przetwarzanie?, a także?(tu już niech sobie każdy sam resztę dopisze). Rozbiły się bez wpływu jakiejkolwiek przemocy; czy to w słowie, czy to w czynie.

I tylko przez wzgląd na tych cukierników, którzy wiele serca włożyli w tego czekoladowego ptaka, dalej nie będziemy się już nad nim pastwić…

 

Leave a comment  

name*

email*

website

Submit comment